
Data : 2005-09-21

Godzina : 16:20:38
Temat : Chora:(

I oto ta chwila nadeszła.. jestem chora:) oczywiście nie poszłam dzisiaj do szkoły, ale do lekarza.. zwykłe przeziębienie, ale jak dalej będe miała gorączke to może być ciężko...
Ostatnio zastanawiałam się, jak wiele pozostało blogów takich naprawde o życiu i o naszych przemyśeniach... Zdałam sobie sprawę, że 60% blogów na jakie wchodze przypadkowo minej lub bardziej opowiadają o " życiu zwykłej lecz niezwykłej nastolatki która uważa że ma PieeKny blogaSSek i Nic doDać nIc uJąC tylKO WilekIe cAłuski DLa WSzyStkiCh:*:*:* " straszne... może sama nie pisze za mądrych żeczy na tym blogu, może nie wszystkich to ciekawi czy jestem chora czy nie, ale uważam, że mój blog nie jets na pokaz... Nie działał już od ponad pół roku.. zrobiłam to specjalnie.. nie chciałam, żeby zbyt wiele znaojomych mi osów z imienia i nazwiska tu zaglądało.. No bo po co? Po co mieszać się w sprawy innych... Specjalnie nie mam adresy bloga w opisie, nie pisze żeby wszyscy moi znajomi ze szkoły tu wchodzili.. Chciałabym, aby mój blog był tylko mój i niczyj więcej.. Uwielbiam pisać... Tak, to moje hobby, ale nie chciałabym pisać o sobie całej prawdy, żeby potem być głównym tematem plotek w szkole.. Co to, to nie... Nie chciałabym także zostać poddawana ocenie stylu mjego pisania.. Wiem, że jest wiele osób piszących lepiej odemnie, ale przecież ja to robie dla siebie.. Wyrażam moje emocje które nie żadko zalegają na dnie mojej samotnej duszy... Wydaje się, że jestem cały czas otaczana przez ludzi, którzy sie do mnie śmieją, uważają mnie za osobę godną podziwu..Ale czemu tak uważają?? Ze względu na moje stopnie, na moje umiejętności? Nie, nie oto mi chodzi.. Chciałabym znaczyć dla kogoś więcej tylko dlatego, że jestem! Że jetsem sobą, z moim uparym charaklerem, który dąży do celu... Nie lubiekiczowatych dziewczynek, któr myślą że są cool, bo mają fajnego faceta, bogatych rodziców i tyle szmatek w szafie ile im sie tylko zechce... Od dzieciństwa byłam wycowywana, że do nei pieniądze są najważniejsze.. NIe miałam "oryginalnych" ubrań mimo że mogłam je mieć. Czasem czułam się z tym źle, czasem poprostu zazdrościałam, ale w końcu zdałam sobie sprawę, że są inne wartości, dla których ktoś może mnie szanować.. TO moja mądrość postępowania w różnych sytuacjach, to mój charakter, to moje zachowanie...
Dziękuje wszystkim, którzy pomogli mi zrozumieć jeden z sensów mojego życia.. Bardzo jestem im wdzięczna.. Niech pozostaną dla wszystkich bezimmiennymi i animowymi osobami, ale zawsze mającymiogromne miejsce w moim sercu...
skomentuj 
(1)